wtorek, 13 sierpnia 2013

burnig

Rodzina-czy to jest definicja względna ? Dlaczego nie mam taty,który jest 1/2 rodziny-moja mama nie potrafi podzielić roli na tatę i mamę.Nie słucha mnie,chce przeżyć po raz następny swoje życie będąc dla mnie chamstwem ,a nie ostoja w moim burzliwym wieku. Chcę z nią rozmawiać,ale ona nie słucha i jej głucha na moje krzyki-potrafi tylko krzyczeć i wymagać.Jak mam brać od niej przykład ? Ja nie mam w niej przykładu,bo ona uważa 12 godzin w pracy i wyżywanie się na mnie za cudowny przykład bo ona miała gorsze dzieciństwo ,tylko dlaczego wzoruję się na kimś,a nie będzie mieć własnej inicjatywy ?
Czasami mam ochotę po prostu uciec,bo pomimo że mam przyjaciół i wspaniałych ludzi wokół siebie,to ta maska mnie przytłacza.Chyba powinnyśmy pójść do jakiejś poradni rodzicielskiej ,bo ona w żadnym wypadku nie radzi sobie z wychowaniem dziecka.

Tak zastanawiam się czy we mnie jest coś dobrego ? Bo ja już nie wiem chce mi się płakać

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz