Dawno nie miałam takiego zaniku umysłu jak dzisiaj.Nie wiem co powiedzieć,co napisać -jakby słowa nie miały znaczenia.Pozostał ostatni tydzień wakacji-chcę przeżyć te dni jak najlepiej.Przecież wraz z rokiem szkolnym nie będę miała czasu nawet podrapać się po głowie,a co dopiero odpocząć.
Okazało się,że nie potrzebnie myślałam o moim summer love-może nawet to boli ,ale się cieszę.Cieszę się z miłości każdej z moich przyjaciółek;jak świecą im się oczy ,gdy mówią o nich.Nawet wtedy kiedy opowiadają mi jak cudownie się czują,a ja wtedy jestem jak pijawka-chłonę dobrą energię do siebie.Załamuje mnie moja bezsilność ostatnimi czasy,że nawet posuwam się do krzyku w poduszkę.Musi się wszystko ułożyć,bo nie ma innego wyjścia.To prawda-życie jest magiczne w swoim pierdolonym problemie.Bo gdyby nie było problemów i myśli ,to życie byłoby okropnie monotonne i nudne.
Dniu żarłoka spierdalaj !
Don't try to fight the storm
You'll tumble overboard
Tides will bring me back to you


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz