Przemyślałam sobie wszystko dzisiaj i mogę podziękować Jemu oraz Jej.Jemu za to,że dał mi nadzieję o której nie wiedział-Jej za to,że pokazało mi ,że nadzieja jest matką głupich i szybko umiera.Obecnie mam wszystkiego dość -chyba nie jestem stworzona,aby być od kogoś uzależniona .Nie takim kosztem jakim jest poczucie rozczarowania.Ale teraz chyba jestem normalnym,zdrowym obywatelem ,który nie ma poczucia pustki,gdy jego przyjaciele leżą wtuleni na kanapie czy opowiadają jak to było fajnie.Oczywiście czasami jestem zmęczona byciem sama,ale to mija i jest jak dawniej-jest dobrze.
Nie wyobrażam sobie teraz bycia z kimś innym.Muszę dojrzeć do bycia sobą-odbudować to co ostatnio się zburzyło.Tak,ponownie wybaczę ale już jestem takim człowiekiem-nie ważne ile razy ktoś mnie zgnębi i zawiedzie,to ja wrócę jeżeli mi zależy.Chyba jestem dobrym człowiekiem,prawda?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz