Nie wiem dlaczego ,ale mój mózg rozpadł się na milion kawałeczków.Nie wiem co zrobić i jak się zachować .Nic mi nie wychodzi do tego stopnia,że mam tętno milion pięćset sto dziewięćset -a tak nie powinno być.Powinnam być silna i szczęśliwa-dlaczego tak jest ? To chyba przez to,że w końcu nie duszę wszystkiego w sobie i to zapisuję tutaj.Patrzę i widzę jak jest beznadziejnie,ale mam przyjaciół i chyba mogę na nich liczyć-tak mogę,choć jedna osoba mnie zawodzi i muszę to zmienić .

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz